Wiersze

  • Wiersze

    Modlitwa Matki

    Obroń mnie
    od pocisku starości
    niepokojów i płaczących nocy
    źle rozumianej miłości do syna
    przesolonej zupy

    Ocal mnie
    od niesprawiedliwych sądów
    i szukania wyjścia w kieliszku

    Daj bym mogła
    malować wciąż życie
    swoją pastelową kredką

    „A duch wieje kędy chce”… Almanach poezji religijnej- Lublin 2007

  • Wiersze

    Nie dla mnie…

    nie dla mnie
    raj
    z wężem szczęścia
    oplatającym drzewo

    Adamem w okularach
    wystukującym na komputerze
    rachunki za marzenia

    Bogiem
    ukrytym miedzy klawiszami

    „A duch wieje kędy chce”…- Almanach poezji religijnej – Lublin 2007

  • Wiersze

    Migawka z galerii

    za zamkniętymi drzwiami
    wystawa się rozbiera
    leniwie podciąga sukienkę
    fotografia zatrzymana w biegu
    opada powoli
    szyby pamiętają muśnięcie spojrzeń
    przechowują pod parapetami zachwyty
    bezbarwna wystawa
    nie przyciąga przechodniów
    upał tylko przycupnął
    jak spóźniony koneser
    spija resztki ze ścian

    Krakowska Noc Poetów – Almanach XXXVI- Kraków 2008

  • Wiersze

    Coraz

    częściej strach
    trzaskające drzwi
    i ucieczka

    mocniejsze
    uderzenia w stół
    który nie zawinił

    mniejsza wiara
    w spokojny świt
    bez krwawiącego nieba

    „W labiryncie marzeń”- Almanach poetycki – Jastrzębie Zdrój 2001

  • Wiersze

    *** zostawiamy ślady…

    zostawiamy ślady
    dla naszych dzieci
    mury wybudowanych katedr
    kaleczymy hasłami

    depczemy w sobie
    ogniska
    ukrytych pragnień

    nie kochamy nikogo
    czasem
    otwieramy wspomnienia
    by wygrzebać okruch czułości

    „W drodze”- Wiersze nagrodzone na Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim im. J. Krzewniaka w latach 1995-2001 – Karczew 2008

  • Wiersze

    *** a wszystko deszcz…

    a wszystko deszcz
    zmyje z nas
    i choć wnętrze futerału
    ukrywa chore skrzypce
    nikt nie zapłacze
    pokój zamknie tajemnicę
    młodej dziewczyny
    wpisała w pościel
    krwawy list
    do Boga
    i uciekła cicho

    „Łabędzie tańczą taniec godowy”- Zbiorek wiersz o miłości – Kraków 2000

  • Wiersze

    Zamiast bliskich

    Zmarznięty poranek
    igiełki szronu wpięte w krajobraz
    szczerniała kukurydza
    straciła ziarna czasu
    słoneczny skalpel tnie pola
    jak matka piernik
    pachnie listopadowo

    Przy dębowym stole
    wracają rozmowy
    Dziadek wyciąga harmonię
    gra aż pokój tańczy oberka
    Babcia wnosi dymiący bigos
    barszcz plami obrus

    Fotografie blakną jak liście
    wycierają się wspomnienia
    zamiast bliskich groby stają przed nami
    opowiadamy im o wczorajszym dniu

    XXVIII Sejmik Poetycki „Pod Diablą Górą” 2020