Nie przysyłajcie do mnie wierszy
Nawet jak wali się Wasz świat
Tratwa wiersza odpłynie
Przetrwa burze
Złowrogie pomruki losu
Nawet gdy połamią marzenia
Niespokojne wilki wyjdą z lasu
Nie przysyłajcie wierszy
Rozpalcie pochodnie w grudniową noc
Obdarci ze złudzeń
Jak dzieci i ryby
Przemówią wiersze
Ocalałe
Odrzucone
Schowane w kieszeniach
Nieprzemakalnych płaszczy